Barbara Dmochowska
Wydawnictwo: Bernardinum
Strony: 245
Australia. Pierwsze skojarzenie, to zwykle kangury, koala, Sydney, opera. Czyż nie? Dla mnie Australia ma wydźwięk osobisty. W czasach słusznie minionych otrzymywałam paczki od bliskiej osoby, która wyemigrowała lata temu na ten najmniejszy kontynent świata. Doskonale pamiętam ich zapach. W środku rzeczy, które umownie dzieliłam na trzy kategorie: jadalne (słodycze), zabawki i nie-zabawki, czyli ubrania, sprzęty, reklamówki (a jakże!). Dorastałam więc z żółtym kangurem, a sentyment do Australii został mi do dziś. Nie ukrywam, że zawsze marzyłam o podróży do tego niezwykłego miejsca.